„Z biegiem sztuki”

Ivana i gradimir Smudja. Absolutne cudo, czarny koń, uwielbiam kreskę pana Gradimira.  W tej opowieści Luna, ruda dziewczynka pojawiająca się w końcówce komiksu o Vincencie, w towarzystwie rzeczonego Vincenta, podróżuje przez wieki malarstwa. Panele pokazujące różnorodność stylów w malarstwie to prawdziwe perełki. Historyjki – który malarz kogo uwiódł, kto został zdradzony, kto umarł z głodu – a moja ulubiona to ta o Hokusai i jego córce – raczej nie powinny być brane zbyt poważnie. Prawdziwe dane biograficzne umieszczono w krótkich biogramach na początku każdego rozdziału poświęconego danemu twórcy. Owszem, jest to opowieść o malarstwie białego człowieka. Ale tak jakby to nasza kultura, nasze dziedzictwo i kto będzie o to dbał, gdy damy się porwać zachwytowi dla obcej egzotyki?  Piękne wydanie, wysmakowane kadry na kredowym papierze, zabawne historyjki, sam miód. Dla dzieci raczej nie, chyba, że rodzic ma wystarczająco cierpliwości, by na bieżąco tłumaczyć. Bo podstawowa wiedza o malarstwie jednak potrzebna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *